|
Sezon letni już za nami, pora uporządkować skórę i rozprawić się z jej posłonecznymi defektami. Przebarwienia skóry i plamy pigmentacyjne są - poza trądzikiem - najczęściej spotykanym problemem, z którym przychodzą klientki. Powstają one na skutek nieprawidłowego procesu melanogenezy w skórze właściwej. Melanocyty, odpowiedzialne za piękny koloryt skóry, rozkładają się nierównomiernie powodując nieestetyczne plamki. Czynnikami, które powodują zaburzenia melanogenezy, czyli procesu powstawania melanocytów, są m.in:
- używanie preparatów fototoksycznych (np. perfumy, kosmetyki zawierające dziurawiec),
- doustna antykoncepcja,
- nieumiejętne stosowanie preparatów chroniących przed UVA i UVB,
- gospodarka hormonalna,
- indywidualne skłonności do przebarwień.
Miejsca, w których najczęściej dochodzi do przebarwień to: policzki, okolice górnej wargi, broda, czoło oraz nos.
Przebarwienia posłoneczne najczęściej dotyczą kobiet +- 30 roku życia, ponieważ w tym okresie siatka kolagenowo-elastynowa w skórze ulega rozluźnieniu powodując nieprawidłowe rozłożenie komórek melanocytowych. Przebarwienia starcze dotyczą ok. 80 % populacji w wieku powyżej 50 lat.
Kosmetologia wyróżnia kilka metod usuwania przebarwień, jak również blizn posłonecznych. Czas trwania kuracji oraz jej rodzaj, jest indywidualny dla każdego rodzaju skóry. Podczas walki z przebarwieniam w gabinecie kosmetologicznym, musimy pamiętać, iż ważny jest nie tylko sam czas spędzony w gabinecie, ale także przed kuracją i po niej. Każda z firm profesjonalnych posiada w swojej ofercie preparaty depigmentacyjne, uzupełnione wersją detaliczną dla klientów. Z reguły są to kremy przygotowujące skórę już na 2 tgodnie przed zabiegami, jak również zabezpieczające skórę w trakcie kuracji i po niej. Z pewnością nie jest to coś, na czym możemy oszczędzić – ze względu na swoje bezpieczeństwo oraz uzyskanie najlepszych efektów kuracji w gabinecie.
Skutecznym i najmniej inwazyjnym zabiegiem jest regularny piling kawitacyjny złuszczający naskórek oraz sonoforeza lub jonoforeza, polegająca na wprowadzaniu substancji czynnych w głąb skóry.
Zabieg ten stosuje się w przypadku skór z nieznacznymi zaburzeniami melaniny.
Mikrodermabrazja diamentowa pod względem głębokości ścierania i skuteczności działania odpowiada peelingowi chemicznemu. Umiejętnie wykonana, z odpowiednio dobranymi preparatami stanowi skuteczną metodę walki z przebarwieniami, a klientka może normalnie funkcjonować. Normalnymi objawami po mikrodermabrazji są zaczerwienienie i łuszczenie się skóry. Stosowanie preparatów między zabiegami odgrywa kluczową rolę.
Najbardziej znanym zabiegiem z pewnością są kwasy owocowe, czyli AHA (Alpha Hydroxy Acids) Wystepują powszechnie w przyrodzie, można je więc otrzymywać z produktów naturalnych jak: trzcina cukrowa, mleko, owoce lub mogą być one także syntetyzowane metodami chemicznymi. W produktach kosmetycznych stosuje się najczęściej 5 typów kwasów alfa-hydroksylowych:
- kwas glikolowy (hydroksyoctowy) otrzymywany z soku trzciny cukrowej,
- kwas mlekowy (alfa-hydroksypropionowy) powstaje podczas fermentacji cukru mlekowego i innych cukrów, występuje w kwaśnym mleku, żurach, kiszonych warzywach i owocach,
- kwas jabłkowy (hydroksyetanodikarboksylowy) występujący w wielu owocach,
- kwas cytrynowy (2-hydroksypropano-1,2,3-trikarboksylowy), który występuje w owocach np. w cytrynach, ananasach,
- kwas winowy (dihydroksybursztynowy) występujący w winogronach i winie.
Z wymienionych powyżej kwasów najczęściej stosowane są kwas mlekowy i glikolowy, gdyż mają one najmniejszy rozmiar cząsteczek spośród wszystkich kwasów AHA i w związku z tym są najlepiej absorbowane przez skórę i najskuteczniej działają. Kwasy AHA należą do kwasów rozpuszczalnych w wodzie, dlatego też w odróżnieniu od kwasów BHA nie mają zdolności do przenikania przez warstwę sebum czyli warstwę łoju i wnikania w głąb oraz oczyszczania porów skóry. Z tego też względu preparaty z kwasami AHA są bardziej polecane dla skóry suchej, zgrubiałej oraz zniszczonej opalaniem oraz z zaburzeniami pigmentacji. Już po 2-3 zabiegach widać różnicę, długość kuracji jest jednak uzależniona od stopnia zaawansowania plam, czas ich powstania i sposób w jaki skóra reaguje na preparaty. Z kwasami nie należy przesadzać, czas jaki kosmetyczka pozostawia preparatowi na działanie jest ściśle określony przez producenta, ale umiejętna obserwacja reakcji skóry ma tutaj kluczowe znaczenie.
W drastycznych i trudnych przypadkach najlepszym rozwiązaniem będzie terapia laserowa. Światło lasera wybiórczo pochłaniane jest przez melaninę, podgrzewa komórki zawierające barwnik powodując ich zniszczenie. Najlepsze efekty uzyskuje się stosując lasery Ng:Yag, rubinowe oraz źródła światła (IPL) w leczeniu piegów, plam soczewicowatych, przebarwionych brodawek łojotokowych, a także przebarwień polekowych. Kuracja jest dość droga i niestety bolesna, jednak efekty wynagradzają wszystko.
W każdej kuracji depigmentacyjnej elementem stałym jest całkowity zakaz opalania na słońcu i w solarium. Poza istotnym aspektem używania preparatów zalecanych przed kuracją i po niej, klientka musi uważnie obserwować skórę poddawaną zabiegom, a wszelkie niepokojące objawy zgłaszać kosmetyczce. Używanie kremów z wysokim filtrem SPF, tzw. blokerów jest obligatoryjne.
Autorem artykułu jest nasz ekspert z dziedziny kosmetologii: Grażyna Handwerker
|